Posty

Wyświetlam posty z etykietą filmy

Pokłońmy się słońcu! Esej o zderzeniu kultur w oparciu o „Midsommar” Ariego Astera

Obraz
  Kino Muranów hołduje zwyczajowi, aby przynajmniej raz w ciągu wakacji zaprezentować mieszkańcom stolicy film tak nietuzinkowo zrealizowany, że wymykający się standardowym sposobom klasyfikacji. Jedni określają go mianem horroru, inni skłaniają się ku etykietce dreszczowca, a jeszcze inni powiadają, iż to po prostu społeczny dramat, będący całkiem realistyczną ilustracją rozpadających się więzi. Na wyświetlony w 2022 roku Midsommar przybyły tłumy – a ja nie zapomniałam swojego szoku, bo sytuacja, aby sala kina studyjnego osiągnęła stan zapełnienia powyżej 20% należy do niebywałej rzadkości. Dumam od dekady, jakie jest zasadnicze źródło utrzymania takich iluzjonów, skoro ludzkość pokochała multipleksy, zaś od delektowania się twórczością ambitniejszych twórców zwyczajnie stroni – choć bilety często tańsze i smród prażonej kukurydzy nie dokucza. Dzieło Ariego Astera dokonało niemożliwego: 238 miejsc było zajętych. Nikt nie przyszedł z wycieczką szkolną, nie było też (na szczęści...

Syndrom rozczarowanej królewny – patologiczna miłość według Walta Disneya

Obraz
Wiecie, czym jest bowaryzm? Chyba powinniście. Świeżo upieczeni maturzyści na pewno kojarzą książkę Gustawa Flauberta „Pani Bovary”, której bohaterka przekonuje się, jak bardzo panieńskie fantazje nie znajdują odzwierciedlenia w małżeńskich realiach. Oto Emma, wiejska dziewczyna, traktująca ślub jako przepustkę do lepszej egzystencji, doznaje rozczarowania. Zamiast praktycznego zastosowania maksymy żyli długo i szczęśliwie – trafia do pustego domu, gdzie mąż jest raczej gościem niż mieszkańcem. Dodajmy, że totalnie nie wykazuje zainteresowania cudzą samotnością, bo wyżej ceni swoją karierę kiepskiego medyka. Kijowo, nie uważacie? A teraz skonfrontujcie to z tym, jak wyglądają współczesne licealistki. Farbują włosy, malują paznokcie, podejmują mniej lub bardziej udane próby makijażu. Wymieniają się opiniami o kremach do rąk, sposobami na trądzik. Szukają hajsu na mordercze treningi w obawie przed nadprogramowymi 10 kilogramami , otrzymanymi jako hojna zapłata za zjedzenie 2 ba...

Święta rodzina, carska rodzina

Obraz
Dziś ważna rocznica. Nie należało jej wspominać z szacunkiem za panowania „czerwonej hołoty”, gdyż właśnie to partyjni towarzysze Lenina brutalnie wepchnęli 11 Rosjan do grona męczenników. Śmierć poniósł Mikołaj II, czyli zdetronizowany władca Imperium, jego małżonka Aleksandra, jedyny syn Aleksy oraz cztery córki: Olga, Tatiana, Maria i Anastazja. Nie oszczędzono również służących ani buldoga Ortipo, ulubieńca carówien. Krwawą masakrę ukrywano przed opinią publiczną. Świadomy obywatel wie, że bolszewicką szlachetność czy okrucieństwo Mikołaja włożyć trzeba między bajki. Prawdziwe życie cara Rosji Jego ojcem był Aleksander III,  postać nielubiana przez wiele narodów, wliczając samych Rosjan. Rządził krajem twardą ręką, podobnie też postępował ze swym potomstwem  – powtarzał, że chce mieć normalne rosyjskie dzieci, a nie cieplarniane roślinki . Wymagał bezwzględnego posłuszeństwa, zaś braki w wykształceniu nadrabiał niedźwiedzią posturą. Wizerunek ojca-Herkule...

Uwięzione czy osadzone? Parę uwag odnośnie do popularnego serialu

Obraz
Jest połowa czerwca. To widać, słychać i czuć. Kończy się moja rola przykładnej studentki, ryjącej po nocach do egzaminów. Teraz regeneruję siły, ciesząc się bogactwem Netflixa. Wciągnął mnie pewien serial o tematyce więziennej. Mam Was zaskoczyć? Nie wyprodukowali go Amerykanie. Tylko Hiszpanie. Zainspirowana Izabelą Drożdż, odpowiedzialną za komentarz prawniczy do Domu z Papieru (niestety nie udało się wstawić), postanowiłam stworzyć podobny tekst o Uwięzionych , korzystając z mojej wiedzy i doświadczenia jako młodego pedagoga. Oczywiście nie czuję się kompetentna, aby zabierać głos o systemie hiszpańskim. Chciałam tylko porównać sytuacje z ekranu do tego, co obserwowałam w rodzimych pudłach.   Jeżeli więc pracujesz jako strażnik albo w inny sposób masz styczność z polską resocjalizacją, zapraszam do komentowania. Zaczyna się nieco podobnie do Orange is the New Black , więcej jednak jest tu powagi i brutalności. Śliczna, acz naiwna Macarena trafia do zakładu ka...