Co świętować w lutym?
Pozbyliśmy się już choinki i
odśpiewaliśmy ostatnią kolędę w kościele. Niektórzy przyszli z
gromnicami, inni bez gromnic, jeszcze inni w ogóle, bo odsetek
praktykujących w tym kraju systematycznie spada. Ale o święcie
Ofiarowania Pańskiego,
znanego szerszym kręgom jako Matki Boskiej Gromnicznej większość
słyszała.
Nic
nie zapowiada opadów śniegu, ale nawet
francuskie supermodelki wtryniają teraz więcej. Organizm musi kalorie
„przerobić na ciepło” - wiecie, o co chodzi. Mamy święte prawo, bo już 5 lutego wypada wspomnienie pewnego
popularnego kremu cukrowo-tłuszczowego. Tak, Nutella składa się
przede wszystkim z cukru i tłuszczu (w dodatku palmowego!), zaś
orzechy i kakao stanowią jedynie dodatek. I nigdy nie było inaczej.
Pod koniec lat 40, a więc zaraz po wojnie, w sklepach brakowało
słodyczy. Przede wszystkim czekolady. Niejaki pan Ferrero,
nieznany jeszcze nikomu cukiernik, przyrządził krem, zawierający brązowy
proszek w ilościach....bardzo skąpych. Pasta
Gianduja,
tak się wtedy nazywał. Ludziom smakowało, więc familia pana
Ferrero zbiła majątek. Dziwne?
8
lutego inna ważna impreza: Święto Służby Więziennej. Możecie
się nabijać, nazywając ich klawiszami albo gadami – ale
uwierzcie, ten zawód wymaga gigantycznej odporności na stres,
cierpliwości i empatii. Członkowie (albo członkinie) trzeciej pod
względem wielkości formacji mundurowej w Polsce czuwają nad
bezpieczeństwem zarówno wolnych obywateli, jak i skazanych. Pilnują
dyscypliny, prowadzą działalność resocjalizacyjną, opiekują się
(to dobre słowo!) osobami, które nie zaznały normalności za
młodu. Wskażcie mi takiego, co przymusowo przebywa na oddziale
zamkniętym i uważa swoje dzieciństwo za szczęśliwe. Ciężko
będzie...
We
wtorek 11 lutego obchodzić będziemy Światowy Dzień Chorego,
ustanowiony przez Jana Pawła II w 1992 roku. Święto
chrześcijańskie, ale z uniwersalnym przesłaniem: dostrzec
cierpienie drugiego człowieka. Pobyt w szpitalu łączy się z
przeżywaniem bądź oglądaniem bólu bliźniego. Przypomina, że
człowiek to istota głodna opieki – nigdy nie będziemy
samowystarczalni, ale zawsze będziemy potrzebować pomocy. Co
szczególnego można uczynić tego dnia? Odwiedzić schorowaną
babcię. Zostać wolontariuszem i wspierać ośrodki zdrowia. Pójść
do kościoła, wziąć udział w mszy, odebrać pamiątkowy obrazek –
na przykład z Matką Teresą z Kalkuty.
W
piątek 14 lutego długo oczekiwane Walentynki. Święto o rodowodzie
religijnym, choć niepolskim; przez jednych uwielbiane, przez innych
znienawidzone. Idealna okazja, by objeść się czekoladkami, od
których uginają się sklepowe półki, wziąć gorącą kąpiel i
obejrzeć tematyczny film. Ze szczęśliwym albo nieszczęśliwym
finałem – dla obu grup widzów przygotowałam ciekawe propozycje.
Uprzedzam: na liście 50 twarzy
Greya nie zamieszczam.
Poziom
cukru nie spadnie Wam też 20 lutego – wypada wtedy Tłusty
Czwartek. Miłośnikom sportów ekstremalnych mogę zasugerować
odżywianie się tego dnia wyłącznie pączkami i faworkami. Niestety, dobra jestem tylko w konsumpcji.
Moja jedyna próba przygotowania drożdżowych łakoci zakończyła się katastrofą, toteż postanowiłam nie robić
piekarniom konkurencji.
A
na zakończenie miesiąca – Popielec. Środa, 26 lutego, post
ścisły. Żadnego mięsa, jeden posiłek do syta i dwa lekkie.
Wyzwanie zbyt trudne? Nie przesadzajmy. To często tylko formalność;
są na tym świecie tacy, którym zjedzenie dwóch kanapek, dwóch drożdżówek czy kawałków pizzy musi wystarczyć na cały dzień. Zapytajcie pracowników oświaty. Kiedy się nasycić,
napoić, skoro dzienniki trzeba uzupełniać, dyżury na korytarzu
pełnić, bijących się ośmiolatków rozdzielać?
Życie pedagogów obfituje w atrakcje. Studentów pedagogiki tym bardziej. Mówi się, że najważniejszą cnotą jest cierpliwość, bo podchodzi pod męstwo – muszę się wykazać, chcąc wytrwać do końca sesji. Jestem już blisko. A potem, od 8 lutego, niemal do końca miesiąca świętowanie....Świąt wyżej wspomnianych, ale też prywatnych. Bo spotkanie z przyjaciółmi, Oazą, krewnymi to też święto. Bliskich relacji nawet sprawdziany na studiach nie zabiją, nie zabiorą też pięknych wspomnień. Z pierwszej kolonii nad morzem zachowałam rysunek, otrzymany od podopiecznej. Spoglądam nań w ciężkich chwilach. Obym nigdy nie zwątpiła!

Jest jeszcze jedno święto. 21 lutego - Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Warto pamiętać. Pozdrawiam. Pisz dalej 🤗
OdpowiedzUsuńDziękuję!
Usuń