Co słychać w areszcie?
Domowym, ma się rozumieć. No, może przegięłam – ale nie poradzę, że niektórzy traktują czas w domu jak wyrok gorszy od śmierci. Pomijam aspekt finansowy, bo to rzeczywiście kłopot. Nie handlujesz artykułami pierwszej potrzeby, to doznajesz sporych strat. Niby krążą jakieś wieści o zasiłkach dla artystów, udzielanych ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, niby zleca się nauczycielom prowadzenie lekcji online albo chociaż wysyłanie materiałów mailem – wszystko pięknie, naprawdę. Zdajecie sobie (mam nadzieję) sprawę, że to kropla w morzu potrzeb. Nie każda szkoła była przygotowana na taką rewolucję, nie każdy zaopatrzył się w mikrofon i kamerkę, mogę jednak zagwarantować: każdy pedagog dostanie po kieszeni. Czy zamieniłby się z lekarzem na oddziale zakaźnym? Kwestia indywidualna.
Zostawmy niewdzięczny temat pieniędzy. Typowy Sebek i typowa Karyna, zakładając, że nie wykupują całej Biedronki i nie zamawiają żarcia na wynos, siedzą w domu. Zamknięto kina, teatry, muzea, biblioteki. Te ostatnie to chyba dla zasady, bo czytelnictwo w tym kraju prezentuje żałosny poziom, co w naturalny sposób sprzyja analfabetyzmowi. No, ale zamknięto. Miasta błyskawicznie opustoszały, autobusy zmniejszyły częstotliwość kursów, wszelkie życie zniknęło. Twarda ustawa wyraźnie zakazuje małpim gajom wszelkiej działalności.
Kochani, ja też miałam inne plany!
W środę była rocznica śmierci Tomasza Chady. Najpierw msza, potem znicze na grobie artysty. Nie wyszło. Pandemia zmusiła organizatorów do przełożenia spotkania. Myślę, że Tomek nam wybaczy, co więcej, będzie czuwał, by ominęła nas zaraza. I rapował dla zastępów niebieskich.
Jak widać na przykładzie Marek.
Albo Radzymina.
W obecnych okolicznościach sugeruję Polkom i Polakom, bez względu na stan, pochodzenie czy stosunek do jedynej słusznej, miłującej naród partii:
- Spędzić dzień w kuchni, szykując 6-daniowy obiad.
- Posprzątać zasyfione mieszkanie. Nie wierzę, żeby przed epidemią wszyscy mieli czysto.
- Upiec ciasto.
- Przeczytać książkę. Nie jesteśmy najbardziej oczytaną nacją na świecie. Bierzmy przykład z Hindusów i Tajów.
- Poczytać potomstwu. W końcu cała Polska czyta dzieciom?
- Przeczytać gazetę.
- Gdyby nie umieli czytać - puścić audiobook.
- Posłuchać muzyki. Z YouTube albo z płyt CD (o ile ktoś jeszcze takowe kupuje).
- Zagrać w karty, szachy, warcaby, chińczyka, domino.... ( listę uzupełnić )
- Obejrzeć film / serial
- Wykąpać psa
- Zrobić pranie
- Zrobić zmywanie
- Uprasować ciuchy
- Obdzwonić dziadków, wujków, ciocie, szwagrów....(listę uzupełnić)
- Urządzić maraton gier na konsoli
- Spełnić się artystycznie i odmalować ściany
- Narysować obrazek kredkami Brajanka (i tak ich nie używa)
- Wziąć album ze zdjęciami i powspominać. Kiedyś było lepiej, wirusów nie było. Albo były, tylko nie w koronie.
- Śledzić wiadomości i doceniać roztropność Polaków. Dlaczego? Ponieważ siedzą w domach. We Włoszech zakażonych jest już ponad 50 tysięcy ludzi. My wczoraj przekroczyliśmy 500, a zgonów mamy zaledwie 7. Mogło być więcej!
W środę była rocznica śmierci Tomasza Chady. Najpierw msza, potem znicze na grobie artysty. Nie wyszło. Pandemia zmusiła organizatorów do przełożenia spotkania. Myślę, że Tomek nam wybaczy, co więcej, będzie czuwał, by ominęła nas zaraza. I rapował dla zastępów niebieskich.
Nie przychodźcie na koncert. Za wystawianie się pladze nie przysługują wam miejsca VIP.




🤗
OdpowiedzUsuń